czwartek, 28 kwietnia 2016

NIE TRZEBA ŁEZ ŚWIĘTA EVITO! RECENZJA SPEKTAKLU.



Ciasna, dość kameralna scena Teatru Muzycznego w Poznaniu…czy na jej deskach uda się przedstawić jeden z najpiękniejszych, najbardziej wzruszających, historycznych musicali świata? Jak twórcy musicalu poradzą sobie z dynamicznie zmieniającym się tłem tej historii i latynoskim temperamentem? I w końcu- czy Evita olśni i przekona publiczność, by jej uwierzyli. Na te i inne pytania postanowiłem znaleźć odpowiedz. (Nie w Argentynie, a w Poznaniu.)

Niepokój, wielki smutek, żal i niepewność. Tak rozpoczyna się musical zatytułowany „Evita” w reżyserii Sebastiana Gonciarza. Już w pierwszej scenie mieliśmy możliwość podziwiania doskonałych strojów i trafnych rekwizytów, bowiem powszechnie wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach.
Przez cały spektakl przeprowadził nas swą narracją Janusz Kruciński w roli Che, zgrabnie porządkując fakty zapakowane w niesamowicie przyjemny głos. Miałem poczucie jakbyśmy znali się wielki, ufałem mu i z ciekawością czekałem na jego cenne spostrzeżenia.
W końcu pojawiła się ona… skromna, ale pewna siebie, słodka, zdeterminowana, szukająca okazji by za wszelką cenę wyrwać się z wiejskiego baru i podbić boskie Buenos. Anna Lasota w roli Evy Duarte de Perón w pierwszych minutach do mnie nie przemówiła. Może inaczej…nie uwierzyłem jej. Byłem prawie pewien, że filmowa rola Madonny jest tą, której nie da się przebić. Jest perfekcyjna.
Wszystko zaczęło się jednak zmieniać. To było zaskakujące uczucie. Jej kreacja rozkwitła, dynamicznie zmieniające się tło wynosiło ją na piedestał, głos rósł w siłę… Przed chwilą była dla mnie niezauważalna, a teraz ją kocham. Każdy gest, dynamika i brawurowa gra aktorska raz powodowały uśmiech, radość i euforię, by po chwili skłonić do refleksji. Lasota świetnie zagrała silną kobietę, która potrafi walczyć o swoje marzenia. O własne „ja”. Jeszcze przed pierwszą połową aktu mieliśmy na scenie prawdziwą gwiazdę, bezwzględną kochankę i mogłoby się zdawać- kobietę spełnioną.
Nadszedł czas na kolejny krok…Czemu by nie mieć u stóp całego świata?
Uległem urokowi Evity i tak chyba powinno być, ale kolejnym miłym zaskoczeniem by dla mnie przekład musicalu na język polski, przez Andrzeja Ozgę.
Pod koniec „Evity” zauważyłem, że tłumaczenie mnie nie męczy, jest przejrzyste, bez zgrzytów czy dysonansów. Myślę, że to bardzo ważny aspekt, by dzieło odniosło sukces. Słowa musicalu zostały ubrane w znakomitą muzykę pod kierownictwem Piotra Deptucha.  Spektakl krył w sobie wiele niespodzianek.
W pamięci na długo pozostanie ponad dwuminutowy występ Sylwii Banasiak (kochanki Peróna), która zaśpiewała utwór „Znów jakaś torba”, wbijając nas swym głosem w miękkie fotele.
Życie Evy Perón było krótkie, za to bardzo inspirujące. W 33 lata oczarowała swym blaskiem, duchową siłą i motywacją.
 
Z czystym sumieniem potwierdzam zdanie publiczności i krytyków musicalu „Evita”- mamy w Poznaniu własny Broadway z którego możemy być dumni. Brawo Teatrze Muzyczny. Owacje na stojąco! Nie trzeba łez Święta Evito!

































poniedziałek, 25 kwietnia 2016

SENTYMENTALNA PODRÓŻ Z VARIUS MANX (KONKURS!)



W 2015 roku minęło 25 lat, odkąd Robert Janson wraz z braćmi Pawłem i Michałem Marciniakami postanowili stworzyć grupę muzyczną i nazwać ją Varius Manx. Z tej okazji zespół przygotował wyjątkową, jubileuszową trasę koncertową podsumowującą 25 lat pracy artystycznej. Prawdziwą gratką dla fanów jest wiadomość, że podczas tourne grupa wystąpiz legendarną wokalistką Kasią Stankiewicz! Jubileuszowa trasa koncertowa to wydarzenie ekskluzywne. Będzie to jedyna i niepowtarzalna okazja aby usłyszeć przepiękny głos Kasi w towarzystwie muzyków Varius Manx!
Podczas koncertów grupa zaprezentuje materiał z 25 lat działalności. Usłyszymy doskonale znane utwory, hity lat 90-tych, takie jak „Orła cień”, „Zanim zrozumiesz”, „Pocałuj noc”, „Ruchome piaski”, „Zamigotał świat”, a także nieco nowsze piosenki jak  „Maj”.
Historia zespołu zaczyna się w 1990 roku, kiedy na rynku ukazała się pierwsza płyta, krążek „The Beginning”, który zapewnił grupie grono wiernych fanów. Wydane w kolejnych latach płyty „Emu”, „Elf”, „Ego”, „End” zyskały status wielokrotnie platynowych oraz szereg nagród min. Grand Prix w Sopocie, 6 Fryderyków czy wygrana na Festiwalu w Karlshamn. Warto zaznaczyć, że zespół Varius Manx jest pierwszym polskim zespołem, który został wyróżniony Brylantową Płytą, nagrodą za największą ilość zdobytych złotych i platynowych płyt. W 2011 roku grupa wydała 11. płytę studyjną, album „Eli”, promowany singlem „Przebudzenie”.
Z pewnością podczas jubileuszowych koncertów w wykonaniu Varius Manx i Kasi Stankiewicz nie zabraknie przebojów, niezapomnianych muzycznych uniesień i mocy energetycznych dźwięków. To trzeba zobaczyć!

Z tej okazji wraz z agencją Music Company stworzyliśmy dla Was KONKURS, w którym do wygrania są aż 4 zaproszenia na ostatni koncert z ekskluzywnej trasy zespołu Varius Manx, który odbędzie się w Poznaniu!
Zasady są proste, łatwe i bardzo, baaaardzo przyjemne:)
Wystarczy, że na Facebookowym fanpejdżu @zielinskyofficial wykonasz zadanie konkursowe, a mianowicie:

1. Udostępnisz plakat reklamujący koncert w Poznaniu
2. W komentarzu napiszesz który utwór VARIUS MANX wzbudza w Tobie największe emocje i dlaczego?
3. Polubisz fanpejdż @zielinskyofficial na Facebooku.

BILETY NA EKSKLUZYWNY KONCERT VARIUS MANX W ZASIĘGU TWOJEJ RĘKI!



Powodzenia!



poniedziałek, 18 kwietnia 2016

KASIA WILK ON STEJDŻ


Kasia Wilk głosem narodu jest, o czym warto przekonać się na własne uszy. Nie pręży dumnie piersi na ściankach, woli powygłupiać się na scenie robiąc nieudolny szpagat, nie opowiada o pikantnych szczegółach swego życia prywatnego, preferuje wyśpiewanie tego co ją boli, śmieszy, mąci umysł, nie gwiazdorzy, nie oczekuje czerwonych dywanów, grafitowej limuzyny, trzech ochroniarzy i soku wyciskanego z granatu, podanego na pozłacanej tacy. Do szczęścia potrzebny jej tylko skrawek (choć na tym skrawku wszędzie jej pełno) sceny, mikrofon i przede wszystkim publiczność. Uwierzcie mi- można to odczuć na własnej skórze podczas jej koncertu. Nie "pierwszy raz" mogłem jej wysłuchać. W swojej skromnej (jak na ponad dekadę) dyskografii posiada numery przy których mam tak zwane ciary. To chyba dobrze... Przy tym wszystkim jest niebywale empatyczna o czym publiczność mogła przekonać się wczoraj, w Murowanej Goślinie podczas koncertu na rzecz stowarzyszenia Jedna Chwila. Nie boi się ludzkich tragedii, wychodzi im na przeciw i jest świadoma, że często tylko muzyka pozwala na moment oderwać się od trudnych realiów. Wilk dobrze ten moment wypełnia. Pozwolę sobie nie komentować wczorajszego nagłośnienia, sprzęt najzwyczajniej nie udźwignął tych dźwięków. Ważne, że słuchacze dobrze się bawili, bo przecież o to w tym wszystkim chodzi. Mimo choroby, która dawała się we znaki, wokalistka wycisnęła z siebie wszystko. Jeśli w wokalizie coś się posypało i było pod dźwiękiem, szybciutko próbowała to naprawić i ozdobić to tak, by w rezultacie wyszło jeszcze lepiej. Za to szacun;) Nie zabrakło znanego wszystkim przeboju "Pierwszy raz", emocjonalnej bomby w "Do kiedy jestem", czy "Po prostu", sentymentalnej, ale i symbolicznej (zgrabnie połączone refreny) podróży do utworów nagranych z Mezo i zespołem Kto To, za które pokochała ją Polska czy sensulanego muzycznie "Być może". Wracaj do zdrowia, graj, śpiewaj, rób nieudolne szpagaty, po prostu bądź! Do zobaczenia.

Niebawem?
fot. maciej zielinski









poniedziałek, 11 kwietnia 2016

ANIA DĄBROWSKA L!VE






Good Taste Production zaprasza na koncert Ani Dąbrowskiej promujący jej najnowszy album „Dla naiwnych marzycieli“. Nowe utwory oraz największe przeboje artystki zabrzmią już 13 kwietnia 2016 o godzinie 19:00 w Auli UAM!

Jak śpiewa w jednej z nowych piosenek – nic nie musi. To raczej my musieliśmy czekać na nowy materiał Ani Dąbrowskiej, tym razem wyjątkowo długo. Artystka poświęciła się bowiem życiu rodzinnemu, ale też postanowiła przemeblować swoje zaplecze artystyczne: zmieniła management, skład zespołu, producenta i wreszcie na nowo wymyśliła swoją muzykę, pozostawiając na szczęście te elementy, które zawsze były nieodzownymi elementami jej stylu: pastelowe ciepło głosu, szlachetne melodie i szczyptę melancholii w tle.

Płyta dla „Dla naiwnych marzycieli” powstawała przez pół roku, w czterech różnych warszawskich studiach, z udziałem kilkunastu muzyków. - W dużej mierze związane było to z procesem uczenia się przeze mnie produkcji muzycznej. Wszystko chciałam wypróbować na własnej skórze i na własnym portfelu. Przemieszczałam się z miejsca na miejsce i sprawdzałam, co z tego wyjdzie – tak Ania Dąbrowska wspomina proces tworzenia i rejestracji materiału. Muzyki, która zaskakuje subtelnością i elegancją, ujmuje przestrzenią podkreślaną przez partie fortepianu, gitary akustycznej czy fletu. - Po raz pierwszy przed wejściem do studia zrobiłam próby z zespołem i razem aranżowaliśmy te piosenki. Lekkość tej muzyki, powietrze, które tam słychać, wynika również z tego, sprawdziliśmy, co działa i wiedzieliśmy, że już nie trzeba niczego dokładać, że piosenka jest gotowa.

   Brzmienie „Dla naiwnych marzycieli” to również zasługa Aleksandra Kowalskiego, lepiej znanego jako Czarny HIFI. Producenta, który choć kojarzony jest przede wszystkim z hip-hopem (z grup HiFi Banda i Monopol, a także ze współpracy m.in. z Eldo, Pezetem, Mor W.A., Sokołem i Marysią Starostą), doskonale odnajduje się w świecie kojących zwrotek i chwytliwych refrenów, co udowodnił wcześniej chociażby produkcjami dla Izy Kowalewskiej.

- Czarny HIFI rzeczywiście aktywnie działa w środowisku hiphopowym, z niego się wywodzi, ale na pewno się do niego nie ogranicza. Podczas pracy nad płytą ani razu nie zdarzyło się, żeby namawiał mnie do dorzucenia tłustego beatu – śmieje się Ania. - Jest otwartym człowiekiem z romantyczną wrażliwością muzyczną.

„Dla naiwnych marzycieli” to rzeczywiście płyta rozmarzona i może nawet naiwna, ale przede wszystkim przebojowa i mimo kilku gorzkich nut, wprawiająca w pogodny nastrój. Z resztą, tego pisać nie trzeba – każdy fan muzyki w Polsce doskonale wie, jak działa głos Ani Dąbrowskiej.

Bilety w cenach: 59 zł (Strefa C), 79 zł (Strefa B), 99 zł (Strefa A)
Bilety dostępne na: www.goodtaste.com.pl, www.bilety24.pl, www.biletomat.pl www.ticketpro.pl, www.eventim.pl oraz sklepy sieci EMPIK, Saturn oraz Media Markt.




http://goodtaste.com.pl/